A dzieci czekały...
Ponad trzy godziny musiały spędzić dzieci na parkingu u zbiegu ulic Składowej i Węglowej w oczekiwaniu na autobusy, które miały odwieźć je na kolonie do Łeby. Okazało się, że jeden autokar w ogóle nie stawił się na policyjną kontrolę, a drugi nie został dopuszczony do jazdy z powodu „łysych” opon.